wtorek, 5 maja 2015

Spalam się...

Długo zbierałam się do napisania kolejnego posta na tym blogu i szczerze mówiąc, szukałam materiałów na fajny temat. Miałam tego dość sporo, ale nie mogę o tym pisać... Jakoś po prostu nie dam rady. W każdym bądź razie zostanie to na kiedy indziej i obiecuję, że post zahaczający jednocześnie o temat pięknych angielskich cmentarzy jak i wampirów się tu znajdzie w najbliższym czasie...

Żałuję, że mnie tu nie było... przez moment zastanawiałam się nawet nad tym, by usunąć wszystkie ślady mojej obecności w Internecie, mówię tu o kompletnie wszystkim (fb, photoblog, tumblr i ask - na te dwa ostatnie prawie nie wchodzę, ale cóż...), ale jednak mam coś takiego jak zdrowy rozsądek i nie przekreślę wszystkiego przez jedną głupią myśl.


Nie czuję się najlepiej. Ból fizyczny zaczyna dorównywać bólowi psychicznemu, co nie jest miłe. Ciągłe omdlenia, niskie ciśnienie i pentagramy przed oczami nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Wszyscy uważają, że to przez nadmiar stresu, a ja uważam, że się wypalam...
Powoli i z wolna "do ostatniego pierwiastka człowieczeństwa" - jak to było w jednym z moich wierszy.






Przytłacza mnie nadmiar wszystkiego, zwłaszcza nauki i własnych problemów. Tyle że nikt nawet nie próbuje tego do cholery zrozumieć! Tu masz napisać rozprawkę z angielskiego, na co kompletnie nie masz czasu! Tam dwa konkursy, za które jeszcze dostajesz niemiłe słowa od nauczycieli prowadzących i dowiadujesz się kilka jeszcze milszych słów, mówiących o tym, jak bardzo jesteś pechową osobą... Do tego pięćdziesiąt tysięcy sprawdzianów i kartkówek, lektura jedna po drugiej, dojazdy do szkoły i...

i gdzie masz czas dla samej siebie...?
Kiedy ostatni raz napisałaś coś z potrzeby serca i duszy?


Nie pamiętam...











Więcej grzechów nie pamiętam...
Żałuję...
Spalam się...


Jak zatrzymać płomień?
Halo, jest tam kto...?



2 komentarze:

  1. Teraz narzekasz na multum zajęć związanych ze szkołą, w klasie maturalnej dopiero nie będziesz miała życia :) Sama pamiętam, jak miałam problemy z pogodzeniem nauki bieżącej z powtórkami :)
    Będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pełno zajęć i brak czasu, gdyż dojeżdżam daleko do szkoły... a poza tym, w mojej szkole naprawdę nie ma lekko. Nauczyciele nie potrafią zrozumieć tego, że mamy natłok zajęć :) wiem, że od września będzie ciężko - tego się obawiam, ale jednocześnie wystawiam głowę naprzeciw temu :)
      Mam nadzieję, że będzie tak, jak piszesz. Dziękuję :)

      Usuń