środa, 19 sierpnia 2015

Lorelei recenzuje #1: wisior z Restyle "MOON SWORD pendant"

Witam Was serdecznie!

Dziś post inny od wszystkich, otóż zdecydowałam, że czasem pojawią się tu malutkie recenzje i opinie związane z danymi produktami. Bloga zakładałam z myślą o moim miejscu, personalnym świecie przeplatanym imaginacjami i rzeczywistością. Pomimo mojej przygody z poezją, literaturą (ogólnie rzecz biorąc pisaniem) nie chciałam, by był to blog poświęcony tylko i wyłącznie mojej artystycznej pracy, więc nie mam wyrzutów sumienia, kiedy piszę coś zupełnie z tym niezwiązanego. Z głównego założenia ten blog miał opowiadać o moich przemyśleniach, pasjach, planach i pomysłach... i tak niech pozostanie.

Często zaglądam na Restyle.pl w poszukiwaniu szałowych dodatków, czy ciuchów w klimacie. Wiele z nich na długo zapada w pamięć, ale nie mam miliona złotych, by za każdym razem coś sobie sprawić, normalne. Nowa kolekcja biżuterii trafiła do sklepu bodajże 16 sierpnia (mogę się mylić, ale taka data figuruje w poście na facebooku), tego samego dnia tknięta impulsem weszłam na stronę Restyle. Od razu moim oczom ukazały się te wszystkie straszne piękności, które tylko korciły, by wydać na nie wszystkie pieniądze i obrabować bank, by je mieć.

To tak jak z pokemonami...






Pierwsze produkty, które wpadły mi w oko to kupiony wisior i pierścionek "OUIJA CURSOR". Pierścieni jednak mam dostatek, a no i moja mama zakochała się w naszyjniku. Od razu tego samego dnia (niedziela wieczór) zamówiłam "Księżycowy Miecz" i czekałam na nadejście przesyłki.

Link do "MOON SWORD pendant" na Restyle.pl → KLIK

Z racji mojej skręconej kostki wybrałam płatność przy odbiorze, dowóz kurierem "Siódemką". Strona powiadomiła mnie o 2 dniowym transporcie, a ja się już o nic nie martwiłam.
Przesyłka DOTARŁABY do mnie we wtorek koło 10 rano, ale Lorelei jak zwykle ma wyciszony rano telefon i musiałam oddzwonić do kuriera. Przyjechał troszkę później - coś przed 14. Od razu otworzyłam przesyłkę o moim oczom ukazało się dzieło sztuki... Dosłownie.









Restyle zawsze pakuje swoje produkty starannie. Naszyjnik był w folii, obtoczony na dodatek wielką połacią folii bąbelkowej, co jest na duży plus.
Misterne wzory na naszyjniku przykuwają uwagę. Na rękojeści naszego miecza dostrzegamy dwa półksiężyce zwrócone do siebie tyłem oraz środek - okrąg z małymi promieniami. Dla mnie jest to niejako nawiązanie do symbolu trzech księżyców bogini, ale mniejsza...
Nasz księżyc w pełni, czyli główna a zarazem centralna część naszyjnika, wpisana jest w trójkąt, pod którym znów widzimy półksiężyc tym razem zwrócony "rogami" do góry.







Ogólnie rzecz biorąc wisior wygląda na żywo o wiele lepiej niż na stronie. Jednak wszystko zależy od światła, jeżeli chodzi o grafikę, która została powiększona kaboszonem. Przy niektórych rodzajach oświetlenia kratery księżycowe mogą wydawać się zielone, może nie jakoś intensywnie, bardziej powiedziałabym o lekkim odcieniu ciemnej zieleni... To wszystko. Światło dzienne nie sprawia takiego złudzenia, wręcz przeciwnie. Grafika jest niebieskawa, czyli taka jaka powinna być.











Wisior jest dość masywny i ostentacyjny, więc nie polecałabym go osobom, które lubią "lekką" (pod względem wizualnym mam na myśli) biżuterię. Będą się w niej czuły ciężko i nieswojo.








Jedynym minusikiem, a raczej moją obawą jest zapięcie naszyjnika, które wydaje mi się bardzo delikatne w porównaniu do reszty, jednak mogą to być tylko obawy, a samo zapięcie może bardzo długo służyć.






Wybrałam ten naszyjnik, gdyż uwielbiam księżyc i motywy z nim związane. Kocham każdą kwadrę i żyję w rytmie księżyca, a nie słońca, pór roku czy czegoś jeszcze innego. Do księżyca mam szacunek, jak dziwnie to nie brzmi, gdyż jego blask jest wręcz magiczny, a on sam potrafi przynieść człowiekowi spokój i siłę.

Myślę, że kiedyś będziecie mogli poczytać tu więcej o moim związku z księżycem :)

A tak oto naszyjnik prezentuje się na szyi - przy max. zapięciu.







Naszyjnik jak i większość nowej biżuterii, a także ciuchy na Restyle projektuje Euflonica

Zapraszam serdecznie na podlinkowane strony, a co do zakupów na Restyle mogę powiedzieć tylko tyle - uwielbiam.

Moja ocena: 


  • cena: ★★★★☆ (45 zł za takie cudo? - warto, szczególnie, że wyglądem dorównuje niektórym produktom Alchemy Gothic)
  • obsługa sklepu/wysyłka: ★★★★☆ (bez zarzutu, jedynie cena wysyłki - jak w każdym sklepie internetowym, trochę duża)
  • projekt: ★★★★★ (nie mam nic do zarzucenia! piękności)
  • wykonanie: ★★★★☆ (piękne, jedynie niepokoi mnie zapięcie)
  • ogólna prezencja: ★★★★★ (niesamowicie pasuje do bladej cery i niebieskich oczu)






Z chęcią poznam Waszą opinię odnośnie mojego zakupu, a także nowej kolekcji biżuterii, czy zakupów na Restyle.
Trzymajcie się ciepło, wampirki V''V

12 komentarzy:

  1. Śliczny, a Ty jeszcze śliczniejsza <3
    (to ja, Aleksandra, bo jeszcze Przemek pomyśli że ktoś Cię podrywa xD)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czuję wyjątkową więź z księżycem więc i mnie chwyta ten naszyjnik mocno za serce... Doskonale Cię rozumiem :) Jest wspaniały.
    Fajnie tak urozmaicić bloga wpisami o innej tematyce niż w ogólnym zamyśle. Dzięki temu można Cię lepiej poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) wiele dla mnie znaczą takie komentarze. Dzięki temu wiem, jak dalej prowadzić to miejsce.
      Więź z księżycem jest czymś pięknym - dodaje sił i weny do tworzenia :)

      Usuń
  3. Piękny jest ten wisior! I tak jak napisałaś - idealnie pasuje do bladej cery i pięknie podkreśla oczy. Wspaniały zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ciemniejszej karnacji nie wyglądałby tak dobrze :)

      Usuń
  4. Ten wisior to jedna z dwóch rzeczy, która wpadła mi w oko z nowej dostawy. Niestety mam pewne obiekcje odnośnie rękojeści miecza (nie mogę pozbyć się skojarzenia z hydrantem). Sposób w jaki nosisz go na szyi to jedyny, w jaki można sobie radzić z tak masywną biżuterią. Moje kruki, a także nierecenzowany jeszcze wisior "Della Morte" prezentują się dobrze tylko w okolicach obojczyków. Bardzo mnie ciekawi, czy nowy stop faktycznie okaże się być lepszy od poprzedniego, który po kilkunastu użyciach potrafił odbarwić się ze srebrnego na pomarańczowo-różowawy. Koniecznie daj znać na blogu, jeśli coś będzie się działo z Twoim naszyjnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie tak to jest z pewterem... nawet piękności od Alchemy Gothic potrafią się odbarwić :( . Póki co sprawuje się świetnie i idealnie pasuje do prostej koszuli, jako dodatek pod kołnierzyk :)
      Fakt, jakby nosić ją niżej, nie miałaby już takiego efektu :)

      Usuń
  5. Wisior świetny, ale twoje włosy są paskudnie zniszczone, a paznokcie wstrętne Eh, kolejna laska, która z zachwytu nad samą sobą pisze o sobie, sobie, sobie i jeszcze o sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post z recenzją - anonimek pisze mi, że "piszę o sobie, sobie, sobie" ;_;
      Dziękuję za komplementy :3 wiem jakie mam włosy, taka już ich budowa i uroda. A swoje paznokcie bardzo lubię i rozumiem, że nie wszystkim mogą się podobać.
      Pozdrawiam serdecznie <3

      Usuń